sobota, 23 kwietnia 2016

HAUL ZAKUPOWY W SEPHORA


Hej wszystkim :) Jak każda wie zaczęły się promocje w Rossmanie, Naturze. Mnie jednak zaciągnęło do Sephory. Jak widać na zdjęciu nie wszystko pochodzi z Sephory, ale większość :) Nie będę sie dużo rozpisywać tutaj, krótkie opisy znajdą się pod zdjęciami poszczególnych kosmetykami ale pełne recenzje pojawią się osobno gdy już je dobrze poznam i przetestuje :) 


Na początek bazy pod makijaż:

1) SMASHBOX -redukująca widoczność porów i matująca. Koszt 39 zł /15 ml 
2) MAKE UP FOR EVER- baza matująca koszt 165 zł/ 30 ml
3) BENEFIT the pore fessional- baza redukująca widoczność porów 159 zł/22 ml
porównanie wszystkich baz już niedługo :) 


Podkłady: 

4) MAC nie zakupiłam w Polsce dostałam go w paczce z USA od kuzynki :) jest w odcieniu do zimnej karnacji NW 25 za ok 85 zł ( duża przebitka bo u nas po 132 zł, jeśli któraś była zainteresowana zakupem mogę załatwić inne odcienie piszcie w kom odezwę się ) a pełna recenzja pojawi się na pewno już niedługo, tak jak każdego innego kosmetyku.
5) MAKE UP FOR EVER kupiony w Sephorze pani, która mi doradzała bardzo go chwaliła zobaczymy jak sie u mnie sprawdzi, odcień 120 zapłaciłam za niego 205 zł   




Korektory i najnowsza szminka: 


6) BENEFIT- korektor do twarzy silnie kryjący odcień 2 -110 zł   
7) SEPHORA- perfekcyjnie kryjący korektor odcień 30 troche ciemny ale pod podkład idealny jest 9,90 zł
8) SMASHBOX BE LEGENDARY LIPSTICKS- najnowsza matowa szminka z tej firmy, odcień publlicist matte 99 zł 



 9) INGLOT- utrwalający spray do makijażu 21zł/50 ml
10) BENEFIT- tusz wydłużający 55zł /3 g
11) ANASTASIA BEVERLY HILLS- pomada do brwi w odcieniu ebony, również sprowadzona z USA za 60 zł ( również możliwość zakupu za tą cenę jeśli jesteś zainteresowana pisz w kom lub na dole podam emaila )
12) SEPHORA- eyeliner wodoodporny 29,40 zł ( promocja -40% 'stary na nowy)
13) SEPHORA - pędzelek do brwi ( miał dłuższe włosie niestety dla mnie za długie więc je skróciłam, wiem skrzywdziłam ten pędzelek ale teraz jest dla mnie lepszy w użytkowaniu ) 39 zł również w promocji -40 % 




Każdy kosmetyk po raz pierwszy u mnie zobaczymy jak sie sprawdzi i na pewno recenzja pojawi się na blogu.





email w razie kontaktu w sprawie podkładów i pomad- simbek14@o2.pl

niedziela, 17 kwietnia 2016

Odpowiedniki i porównanie BOURJOIS Rouge Edition Velvet a Golden Rose Matte lipstick Crayon



Hej :) Dzisiaj przygotowałam dla Was hit tej wiosny matowe pomadki w kredce z GOLDEN ROSE oraz matowe pomadki do ust w płynnej formie z BOURJOIS

Skupimy sie na 6 punktach Aplikacja, Intensywność, Trwałość, Wydajność, Opakowanie i Cena.
Oraz pokaże odpowiedniki kolorków.
Jak można zauważyć BOURJOIS ma dosyć droższe pomadki niż GOLDEN ROSE dla tego postanowiłam znaleźć kolorki Rouge Edition Velvet w Lipstick Crayon, ponieważ nie każdy chce wydać 50 zł na jedną pomadkę. Więc zaczynamy :) 



Na początek wszystkie kolorki pomadek GR przestawiłam Wam na kartce, ponieważ ręki by mi nie starczyło na wszystkie 21 kolorów :) 






 Każda z nich ma równie piękny kolor, ja uwielbiam łączyć kolory i tworzyć swój własny nowy kolor.


APLIKACJA 
dość prosta, ja zawsze zaczynam od odrysowania ust a potem wypełnienia jest to dla mnie najprostsza metoda. Pomadka jest idealna gdy chcemy szybko pomalować usta, gdzieś na mieście gdy się śpieszymy


INTENSYWNOŚĆ 
hmm tutaj bym powiedziała, że nie jest to dla mnie całkowity mat, który lubię. Ale to jest tylko moja opinia podzielcie się swoją w komentarzu.


TRWAŁOŚĆ 
pomadka trzyma mi się na ustach ok 2-3 h ( jeśli w tych godzinach nie jem ani nie pije) niestety przy każdym dotknięciu ust do napoju itp zostaje wszędzie :/ czasami to jest denerwujące bo jednak ładniej wygląda na ustach niż na widelcu lub słomce od napoi. Dodatkowo nie wiem czy to tylko u mnie czy, któraś z was też tak miała/ma, gdy szminka zniknie z ust pozostaje piękny kontur koloru szminki a wypełnienia brak.


WYDAJNOŚĆ 
przy moim użytkowaniu muszę temperować co 3-4 raz od użycia, bardzo szybko maleje mi pomadka :(


OPAKOWANIE
 forma w jakiej dostajemy pomadkę to kredka, która potrzebuje również temperówki. Jest to i plus i minus ponieważ:
+ leciutka kredka, wszędzie się zmieści
- nie każdy nosi temperówkę przy sobie, ja bardzo często łapię się na tym kiedy chce pomalować usta a kredki brak i co teraz ? Jest to wielki minus :(
- skuwka w torebce non stop mi z niej spada nie ważne jak mocno ją włożę i tak ona się otworzy i przy okazji wszystko pobrudzi w torebce bądź kieszonce

Bardzo mi się podoba opakowanie pomadek  matowych z INGLOT są one wykręcane naprawdę jest to o wiele bardziej wygodniejsze :D


CENA 
pomadki możemy kupić od 11-13 zł bynajmniej ja się z takimi cenami spotkałam. 13 zł płaciłam na stoisku GR kupiłam tam ok 5 kredek a resztę zamówiłam na cocolita.pl jest to moja ulubiona drogeria internetowa za dokładnie 10,90 zł dodatkowo nie płaciłam za wysyłkę więc udało mi się zaoszczędzić. 
Swoją drogą powiedzcie mi z jakich drogerii Wy zamawiacie i jakie polecacie ? :)



Teraz czas na moje ukochane płynne matowe pomadki od BOURJOIS. Na razie posiadam tylko 5 odcieni, ale gdy tylko pojawi się promocja na nie na pewno kolekcja się powiększy :D

Po raz kolejny zaprezentowałam ocienię na białej kartce


APLIKACJA
 jest tak banalnie prosta, jeśli ktoś używa błyszczyków to jest to samo, płynna formuła umożliwia naniesienie tyle produktu ile tego potrzebujemy. Dodatkowo na początku nałożenia nie jest ona matowa dopiero pi wyschnięciu staje się matowa i piękna.
INTENSYWNOŚĆ 

zależy tylko i wyłącznie od ilości jaką nałożymy, możemy nałożyć odrobinę a kolorek będzie delikatny i subtelny ale możemy również nałożyć porządną warstwę a kolor na pewno będzie intensywny i wyróżniający.


TRWAŁOŚĆ
 jest po prostu znakomita, potrafię pomalować usta na imprezę do klubu mniej więcej o 22 a o 3 wracam, on cały czas jest a gdy wstaje rano nadal mam kontury od koloru. Jest nie do zdarcia jak już zaschnie to można pić, jeść a on i tak będzie, wiadomo, że jakaś mała część wytrze się ale nie tak jak kredka z GR 


WYDAJNOŚĆ 
kolejny wielki plus, niewielka ilość wystarczy na całe usta, jest to tak wydajny produkt w formie płynnej jakiej posiadam. Pomadkę nr 10 kupiłam w zeszłym roku w maju, mija rok a ona nadal cała a używam jej najczęściej, ponieważ jest moim ulubionym kolorem. 


OPAKOWANIE
 jestem bardziej zwolenniczką tych opakowań, lekka, wszędzie się zmieści i nie otworzy się jeśli ją oczywiście zamkniemy dokładnie bo powiem szczerze raz zdarzyło mi się źle zamknąć i cała kieszonka była w pomadce nie fajnie ale to tylko i wyłącznie moja wina za nie dokładność.
CENA

 no tutaj niestety cena jest dość wygórowana ale jest to w końcu firma BOURJOIS ale i tak nie zmienia to faktu iż 54 zł to dość dużo na promocji można zakupić ją od 30-38 zł ta cena jest dla mnie idealna za nią. Na Cocolita.pl jest ona za dokładnie 30,90 zł 


Czas na pokazanie, że praktycznie identyczne kolorki dostaniemy z serii Golden Rose 




 Na dole znajdują się kolorku BOURJOIS na górze kolorki i numerki GOLDEN ROSE, kolory są identyczne nie trzeba wydawać ponad 30 zł za kolor, który dostaniemy w cenie 13 zł. Nr 11 był bardzo ciężki do znalezienia odpowiednika dlatego powstał z dwóch kolorów. 





Podsumowując:         GOLDEN ROSE                           BOURJOIS

APLIKACJA                      +                                                +
INTENSYWNOŚĆ            +/-                                     wielki + 

TRWAŁOŚĆ                     +/-                                     wielki +
WYDAJNOŚĆ                   -                                       wielki +
OPAKOWANIE                  -                                                 +
CENA                              +                                                  -

Ocena jest stawiana przez moją osobę w odczuciu gdy porównałam obie pomadki. Każda z was może mieć inną, podzielcie się nią w komentarzu :) 

 Mam nadzieje, że wytrwaliście do końca, następny post pojawi się w tygodniu z wielka niespodzianką kosmetyczną :) 










sobota, 9 kwietnia 2016

EOS Vs Baby lips electro

Dzisiaj pod młotek idą dwa kultowe balsamy do ust EOS oraz Baby lips electro.



Pierwszym z nich jest mega popularny balsam EOS według producenta zapewnia on długotrwałe nawilżanie oraz widoczne wygładzenie. Bogaty w masło shea, olejek jojoba oraz witaminę E. Pozbawiony glutenu, parabenów, ftalenów oraz wazeliny. 
Jestem posiadaczką 5 balsamów o różnych zapachach, które nabyłam na cocolita.pl byłam tak nimi zauroczona, że pokusiłam się na 5 od razu, teraz tego trochę żałuje 
- granat i malina 
- jagoda
- dzika jagoda 
- sorbert truskawkowy 
- wanilia i mięta 



Mają śliczne opakowanie, pięknie się prezentują oraz pachną znakomicie ale czy tak samo dobrze działają ? 
Niestety według mnie nie są tak tak efektywnie nawilżające jak zapewnia producent. 


Po nałożeniu na usta nie pozostawiają żadnego koloru tylko delikatną lśniącą powłokę. Kiedy wyschnie na ustach czuje, że one nie są nawilżone a wręcz przeciwnie są suche. Plusami na pewno jest wydajność i zapach. Może to tylko moje odczucie ale nie jestem z nich zadowolona dodatkowo słyszałam od znajomej, że u niej pojawiło się uczulenie objawiające się zaczerwienieniem powyżej ust, dodatkowo swędzenie. Jeśli wasza opinia jest inna bardzo proszę przekażcie ją w komentarzu :) 

Kolejnymi balasami, które pokochałam są koloryzujące  Baby Lips Electro Maybelline New York.  Zacznę tak jak wyżej od opisu producenta, według niego balsam powinien utrzymać nawilżenie ust do 8 godzin i widocznie wygładza usta już po tygodniu stosowania. 
Posiadam 3 balsamy 
- Fierce n tangy ( żółty )
- Oh! Orange ( pomarańczowy ) 
- Pink shock ( różowy ) 

Nie wiem czy można to nazwać balsamem hmm bardziej powiedziałabym, że to pomadka lekko nawilżającą. Czemu napisałam, że je pokochałam? Już tłumaczę:
* dają delikatny lśniących kolorek na ustach 
* po wyschnięciu nie pozostawiają mi uczucia suchych ust 
* są mega wydajne 

Niestety jeśli ma sie wysuszone usta nie wyleczy się ich Baby lipsem :/ Ale do codziennego stosowania jak najbardziej polecam :) 


Na ręku chciałabym pokazać jaki mają kolorek. Na samej górze jest żółty nie jest tak intensywny, w środku różowy pięknie się prezentuje się ustach bardzo polecam ! Na samym dole pomarańczowy. 


Czekam na wasze komentarze i opinie, który balsam wam odpowiada bardziej :) 








Na dobry początek :)

Długo się zbierałam do tego, bardzo chciałam ale zawsze coś mnie blokowało ale teraz czas to zmienić. Nie jestem profesjonalną makijażystką ale kosmetyki są czymś co kocham, uwielbiam testować, sprawdzać, wyrażać swoją opinie. Dlatego też będę się nimi z Wami dzielić :) Wypadałoby się również przedstawić, jestem Patrycja i mam nadzieję, że na pewno się polubimy :) 
Pozdrawiam :)